Zimna fuzja! przełom czy mistyfikacja

Zimna fuzja! przełom czy mistyfikacja

czwartek, 10 listopad 2011 13:36 Napisał 

Pojęcie zimnej fuzji było dotąd jedynie hipotetycznym procesem i według większości naukowców miało takim pozostać na zawsze. W styczniu 2011 roku Andrea Rossi opracował jednak urządzenie wykorzystujące zimną fuzję do wytworzenia energii, parę miesięcy później otrzymał patent, a teraz przeprowadza demonstracje pierwszego reaktora, mające przekonać świat nauki o jego geniuszu.

Patent na urządzenie zwane "E-Cat" (ang. Energy Catalyzer) A. Rossi otrzymał w kwietniu 2011. Jest to przełomowy wynalazek, ponieważ urządzenie potrafi wytworzyć więcej energii niż jest potrzebne do jego rozruchu, jak twierdzi włoski naukowiec. Możliwe jest to dzięki wykorzystaniu właśnie zjawiska zimnej fuzji.

Zimna fuzja to proces fizyczny, w którym dochodzi do połączenia się jąder atomowych, w warunkach dużo niższej temperatury, niż ta, w której zachodzą reakcje termojądrowe (takie jak np. w gwiazdach). Jako pierwsi możliwość przeprowadzenia zimnej fuzji ogłosili w 1989 roku Stanley Pons i Martin Fleischmann. Twierdzili oni, że zimną fuzję można uzyskać w procesie elektrolizy ciężkiej wody, czyli wody zawierającej izotop wodoru, deuter. Takie obwieszczenie wywołało burzę w środowisku naukowym, był to bowiem ogromny przełom. Jednak weryfikacja tego eksperymentu wykazała błędy, które szybko ostudziły początkową euforię.

Kolejne doniesienia o przeprowadzeniu zimnej fuzji pojawiły się dopiero w 2002 roku. Naukowiec Rusi Taleyarkhan ogłosił, że zimna fuzja może zachodzić w bąbelkach gazów, które gwałtownie ściskano. Środowisko naukowe jednak twierdzi, że otrzymane w eksperymentach dane zostały sfabrykowane. W kolejnych latach pojawiały się nowe tezy o możliwości przeprowadzenia zimnej fuzji, jednak są one cały czas negowane przez naukowców. Być może w końcu Włochowi A. Rossiemu udało się ujarzmić zjawisko zimnej fuzji, które pozwoliłoby wytwarzać energię praktycznie za darmo.

W reaktorze skonstruowanym przez Włocha wykorzystano reakcje, w której fuzji ulegają atomy niklu i wodoru, tworząc miedź. W inicjacji tego procesu pomaga katalizator. Reaktor składa się z wielu połączonych urządzeń E-Cat . Aby jeden E-Cat zaczął działać, należy ogrzać go mocą około 1 kW, jednak już po paru godzinach wytwarza on tyle energii cieplnej, że jest w stanie samodzielnie podtrzymywać zachodzące w nim reakcje, bez potrzeby dostarczania energii z zewnątrz. W prezentowanym parę dni temu na Uniwersytecie Bolońskim reaktorze wytwarzana jest moc aż 470 kW. Wynalazkiem zainteresowały się amerykańskie organizacje rządowe, jednak świat nauki ciągle sceptycznie podchodzi do przełomowego wynalazku Włocha.

Co prawda reaktor zimnej fuzji ma pracować samowystarczalnie, jednak jako podstawowe paliwo wykorzystywany jest w nim czysty wodór. Koszty wytwarzania wodoru są wysokie, ale urządzenie zużywa go niewiele. Włoski naukowiec twierdzi, że jedynie 100g sproszkowanego niklu i około 200 g wodoru wystarcza do ciągłej pracy reaktora przez 6 miesięcy. Największą niewiadomą jest jednak stosowany w nim katalizator. Jedyne co włoski naukowiec ujawnił na jego temat to to, że jest to ogólnie dostępny metal szlachetny. Katalizator ponoć jest bardzo tani, więc nie zwiększa kosztów pracy reaktora.

Ponieważ do reaktora nie są wprowadzane żadne pierwiastki promieniotwórcze, ani również nie powstają w wyniku fuzji, reaktor jest bardzo bezpieczny. Jedynym minusem jest fakt, że reaktor wytwarza energię cieplną, którą następnie trzeba zamienić na elektryczną, co wiąże się z dodatkowymi kosztami.

Póki co urządzenie testowano najdłużej przez 18 godzin 28 października 2011 r., a wstępnie opublikowane wyniki świadczą o przełomowym odkryciu. Stwierdzono, że rzeczywiście energia wyprodukowana w reaktorze jest większa od energii wejściowej oraz, że reakcje zachodzące w urządzeniu odpowiadają zimnej fuzji. Oznacza to, że być może niedługo na rynek mogłyby wejść całkowicie nowe urządzenia wytwarzające energię elektryczną po bardzo niewielkich kosztach. Jak szacuje wynalazca koszt 1MWh wynosi mniej niż 1 euro, czyli 4 zł, a dla porównania 1MWh energii wyprodukowanej w polskiej elektrowni węglowej to około 190zł!

Jak często w historii się to zdarzało, przełomowe odkrycia i ich odkrywcy muszą się zmierzyć z falą krytyki. Uniwersytet Boloński, na którym pracuje Rossi w oficjalnym komunikacie prasowym opublikowanym 5 listopada 2011r. odciął się od dokonań swojego naukowca. Jednocześnie zaproponował gotowość do zweryfikowania eksperymentu, ale tylko wtedy, gdy firma założona przez Rossiego podpisze z Uniwersytetem stosowną umowę. Środowisko naukowe podchodzi do tego wynalazku bardzo sceptycznie. Konieczne jest przeprowadzenie testów poza laboratorium Rossiego.

Odrębnym problemem jest praktyczne zastosowanie wynalazku. Nawet jeśli weryfikacja urządzeń E-cat przeprowadzona w niezależnych ośrodkach badawczych wykaże, że rzeczywiście można dzięki nim produkować bardzo tanią i czystą energię, trudno sobie teraz wyobrazić wdrożenie tej technologii do powszechnego użycia. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że lobby energetyczne tak łatwo tego pomysłu nie zaakceptuje. Sam Rossi twierdzi, ze sprzedał już kilka reaktorów, ale ich właściciele pozostają anonimowi

Produkcja taniego prądu może stać się tak samo marginalnym źródłem energii, jak zastosowanie silników elektrycznych w samochodach w miejscu benzynowych czy diesla. Portfel zwykłego Kowalskiego bardzo by na tym zyskał, jednak przyszłość największych spółek energetycznych zawisłaby na włosku.

Słowem komentarza:

Zimna fuzja zawsze była kusząca alternatywą pozyskiwania energii, jeśli okaże się prawdą że reaktor produkuje więcej energii niż potrzebuje to jest to naprawdę godny wynalazek 21wieku! Jesteśmy uzależnieni od energii, i coraz więcej pochłaniamy energii, w końcu być może udało by się pozbyć niebezpiecznych i drogich elektrowni atomowych nie wspominając o odpadach jakie pozostają (z resztą nie tylko one bo węglowe przestarzałe mało wydajne). Miejmy nadzieje że mamy przełom w dziedzinie energetyki!

Czytany 5456 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 08 grudzień 2011 14:27
Marcin Równicki (MJ MARTINO)

Joomla zajmuję się od dłuższego czasu dla uściślenia od czasów MAMBO (2007) i nie straszne mi jej nowe wersje. Wdrażam, optymalizuje, przyspieszam i zabezpieczam strony. Traktuje to jako dodatkową pracę w wolnych chwilach.

Dobre kino oraz seriale chętnie oglądam, dziele się recenzjami na https://cobejrzec.pl  

Public Cloud w wolnych chwilach pochłaniam.

"Jeśli coś jest niemożliwe do zrobienia, musi się znaleźć ktoś kto tego nie wie, przyjdzie i to zrobi."

Strona: https://mjmartino.eu/
Marcin Równicki
Marcin Równicki
Joomla, Bieganie, Cloud, Fotografia, Muzykę House, Kinomaniak, Technologie Przyszłości, Automatyzacje, Bloger,

 

Zablokuj Adblocka! Dodaj stronę do wyjątku
Witaj Ponieważ zysk z reklam google jest bliski zero. EKSPERYMENTALNIE wrożyłem Coinhive! To Ty zdecydujesz o wspomaganiu i rozwijaniu strony! Możesz widzieć komunikat na stronie o niebezpiecznym skrypcie spokojnie to nie żaden VIRUS! Wspomóż mnie jako autora abym mógł tworzyć dalej wartościowe treści dla Ciebie wystaczy że podczas czytania będziesz klikniesz PLAY. Skrypt wykorzysta 50% twojego CPU. Skrypt sam się nie odpala musisz sam go uruchomić.Daje Ci wolną rękę. PAMIETAJ! Skrypt działa do póki jesteś na tej stronie. Więc pobodź dłużej i przeczytaj dokładnie artykuł.

Szukaj